Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ssaufseherin
Administrator
Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon: 09 Mar 2009 Temat postu: Rekonstrukcja umundurowania nadzorczyni SS 1941-45 |
|
|
Rekonstrukcja munduru polowego SS-Aufseherin
Kiedy w 2009 roku postanowiłam wykonać replikę munduru nadzorczyni, starałam się zebrać jak najwięcej informacji na temat autentycznego wyglądu tych uniformów. Nie było to łatwym zadaniem, gdyż mundury nadzorczyń nigdy nie były eksponowane na jakiejkolwiek wystawie w Miejscu Pamięci na terenie któregoś z byłych obozów. Prawdopodobnie nie zachował się ani jeden egzemplarz tych mundurów, w przeciwieństwie do mundurów męskiej załogi SS.
Swój projekt oparłam na archiwalnych zdjęciach nadzorczyń z obozu Bergen-Belsen, gdyż w czasie wyzwolenia (kwiecień 1945) armia brytyjska wykonała dokładne zdjęcia grupowe nadzorczyń SS w ich pełnym umundurowaniu, takim jakie nosiły w dniu wyzwolenia tego obozu.
Narysowałam dokładny projekt munduru zaznaczając w nim charakterystyczne elementy, takie jak kieszenie w bluzie oraz dwie kontrafałdy w spódnicy, z przodu i z tyłu. Miałam świadomość, że mundury nadzorczyń mogły różnić się detalami, co wynikało z przerabiania tych mundurów przez ich właścicielki. Nierzadko nadzorczynie skracały zbyt długie spódnice, zszywały tylną kontrafałdę, zwężały marynarkę, dopasowując ją do swojej sylwetki... Mundur miał zastosowanie praktyczne, przede wszystkim chronił te kobiety przed warunkami pogodowymi oraz bezpośrednim kontaktem fizycznym z więźniarkami. Mundur dla nadzorczyń nie spełniał tylko funkcji wizualnej, choć dla kobiet właśnie to było kluczowym elementem.
Krój munduru, którego replikę zaprojektowałam, został wprowadzony do obiegu w późniejszym czasie, w 1941 lub w 1942 roku. Początkowo mundury miały inny wzór, bardziej elegancki, inny był kształt kołnierza w marynarce, inaczej wyglądały kieszenie w samej marynarce. Możliwe, że to właśnie z praktycznego zastosowania tego ubioru, w kolejnych latach postanowiono opracować nowy krój, mniej wizytowy, a bardziej wojskowy. Nadzorczynie chciały czuć się kobieco w swoich ubraniach, które nosiły na co dzień. Jednak mundury okazały się bardzo podatne na zniszczenia, a ich utrzymanie w czystości stało się wkrótce dla nadzorczyń priorytetem.
Wybrałam tkaninę w odcieniu gołebiej szarości, dość grubą, wełnianą. Zakupiałam także podszewkę w kolorze bladej szarości. Elementy umundurowania, takie jak klamra SS z napisem ‘Meine Ehre heisst Treue!’ oraz pas skórzany zakupiłam w sklepie internetowym sprzedającym gotowe repliki wojskowe. Naszywki z orłem na furażerkę oraz rękaw munduru, przypinkę z trupią główką SS także zakupiłam drogą internetową.
Oryginalne, czarne, skórzane oficerki wojskowe, podkute metalowymi podkówkami oraz noskami na podeszwie butów wylicytowałam na aukcji internetowej. Buty okazały się bardzo ciężkie i niewygodne w chodzeniu, jednak był to konieczny element ubioru nadzorczyni.
Mundur uzupełniła biała koszula, czarne rękawiczki oraz skórzana szpicruta, wykonana według mojego projektu przez artystę zajmującego się profesjonalnym wyplataniem batów oraz pejczy. Całkowity koszt stworzenia tej repliki wyceniłam na około 1500 zł (350 EUR).
W mundurze wystąpiła aktorka biorąca udział w produkcji filmowej ‘KL Stutthof - fabryka śmierci’ kręconym na terenie byłego obozu Stutthof. Dopiero przy okazji pracy na planie filmowym widać wyraźnie, jak ważne zadanie stoi przed kostiumografem odpowiedzialnym za wiernie odtworzenie mundurów historycznych, ich kolorystyki oraz fasonu. W 2012 roku replikę munduru sprzedałam prywatnemu kolekcjonerowi i nie jestem już w jego posiadaniu.
Przybliżony koszt umundurowania nadzorczyni:
1. Komplet marynarka + spódnica + furażerka
- szycie u krawca na zamówienie: materiał 450zł + szycie 200 zł = 650zł
2. Oficerki niemieckie podkute = 200zł
3. Pas z metalową klamrą SS =120zł
4. Naszywki na rękaw munduru i furażerkę = 40zł
5. Biała koszula = 50zł
6. Czarne, skórzane rękawiczki = 130zł
7. Pejcz/Szpicruta (wykonany na zamówienie) = 100 euro
8. Peleryna z kapturem (dodatkowo) = 600zł
Razem: około 2100 zł
Nie ustrzegłam się przed kilkoma błędami w tej replice. To był mój pierwszy zaprojektowany mundur i pierwsze doświadczenie z samodzielną rekonstrukcją historyczną. Przede wszystkim nadzorczynie NIE miały symbolu trupiej czaszki na furażerkach! Ten symbol był zarezerwowany tylko dla mężczyzn z SS lub Waffen-SS. Naszywka z orłem powinna być przyszyta po lewej stronie furażerki. Nadzorczynie nie nosiły szewronu SS czyli tego czarnego trójkąta na lewym ramieniu. Owszem nosiły podobną naszywkę, która oznaczała ich funkcję - był to czarny trójkąt ze srebrnym pasem oraz gwiazdą. Takie naszywki można zauważyć na niektórych archiwalnych fotografiach nadzorczyń z Ravensbruck. Kabura do pistoletu powinna być w wersji miękkiej. Całość repliki dopełniłaby czarna, długa peleryna z kapturem.
Poniżej zdjęcia z planu filmowego "KL Stutthof - Fabryka śmierci" (2009). Tak powinno wyglądać właściwe umundurowanie aktorki odgrywającej rolę nadzorczyni SS.
Ostatnio zmieniony przez ssaufseherin dnia Czw: 18 Sty 2018, w całości zmieniany 46 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
varangian
Dołączył: 06 Maj 2009
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią: 15 Maj 2009 Temat postu: |
|
|
Mundur naprawdę udany i wierny oryginałowi. Jednakże z "gapą" i opaską będzie wyglądał jeszcze lepiej. Czekam jeszcze na furażerkę do kompletu... ;) Mam też drobną uwagę - na blogu napisałaś: "Innym, ważnym elementem umundurowania był pas. Kobiety zakładały go tylko wtedy, gdy nosiły przy nim broń krótką czyli pistolet." W tej sytuacji, dla dopełnienia wizerunku, sugerowałbym jeszcze dokupienie kabury do P-38 (w Warszawie można kupić za 150 zł). Ponieważ jest to typowa "zamknięta" kabura wojskowa, nie będzie potrzeby noszenia atrapy samej broni.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
ssaufseherin
Administrator
Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią: 15 Maj 2009 Temat postu: |
|
|
Furażerka jest aktualnie w produkcji. Uszyje ją pracownia nakryć głowy Teatru Wielkiego w Warszawie, jako, że tamtejsze krawcowe doskonale znają się na szyciu replik kostiumów historycznych. Furażerka będzie do odebrania za tydzień, zdjęcia oczywiście zamieszczę na tym forum.
Tak, masz rację, do tego pasa powinna być kabura, jednak nie mam na dzień dzisiejszy środków na jej zakup. Jeśli wiesz, gdzie można tak tanio nabyć używaną kaburę do Walthera, proszę, daj mi znać na priv. Oczywiście ideałem byłoby mieć replikę broni, ale jest to już koszt około 700zł, na razie muszę zadowolić się kupioną imitacją Walthera (tak samo ciężką jak oryginał), zrobię zdjęcie, pewnie domyślisz się, w czym jest rzecz.
Jest duża szansa, że mundur będzie kostiumem historycznym w filmie o historii KL Stutthof. W dniu 23 maja na terenie Muzeum będą kręcone ujęcia z aktorami i statystami, m.in. będzie tam scena z nadzorczynią, do której obiecałam przygotować mundur. Będzie więc okazja zobaczyć, jak wygląda replika munduru w autentycznych warunkach obozowych. Jeśli będzie taka możliwość zamieszczę tutaj zdjęcia z planu filmowego.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
varangian
Dołączył: 06 Maj 2009
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią: 15 Maj 2009 Temat postu: |
|
|
Niestety, nie mam pojęcia gdzie można by w Warszawie kupic używaną kaburę do P-38. Nowe kabury widziałem na Allegro po 150-170 zł. Można też kupic nieco taniej (za 99 zł, a na [link widoczny dla zalogowanych] za 83zł) oryginalną kaburę Bundeswehry do P-1 (różnice są stosunkowo niewielkie, dlatego oszuści na Allegro piszą że to do P-38). Na Allegro zauważyłem też repliki pistoletu firmy Denix za 168 zł, ale nie wiem czy chodzi Ci właśnie o coś takiego, czy o jakiś inny rodzaj repliki (kwota 700 zł za replikę rzeczywiście jest powalająca...).
|
|
Powrót do góry |
|
 |
ssaufseherin
Administrator
Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie: 17 Maj 2009 Temat postu: |
|
|
Kabura już kupiona. Oczywiście P-38, oczywiście kupiona na Allegro, bo najtaniej...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
ssaufseherin
Administrator
Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto: 19 Maj 2009 Temat postu: Furażerka |
|
|
Odebrałam furażerkę. Wykonana według wzoru furażerki Waffen-SS dostępnego w internetowych sklepach, uszyta z tego samego materiału co mundur.
Brak jeszcze naszywek: orzełka oraz symbolu trupiej główki.
Ostatnio zmieniony przez ssaufseherin dnia Nie: 27 Lut 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
varangian
Dołączył: 06 Maj 2009
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw: 21 Maj 2009 Temat postu: |
|
|
Furażerka rzeczywiście bardzo ładnie uszyta - wygląda lepiej niż większość dostępnych w necie replik. Mam natomiast pytanie odnośnie insygniów - pisałaś, że są one wykonane techniką BeVo, niestety nie znam się na tym zbytnio... Czy to jest rodzaj gumy "nadrukowanej" na materiale, czy rodzaj haftu?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
ssaufseherin
Administrator
Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw: 21 Maj 2009 Temat postu: |
|
|
Naszywki są tkane maszynowo na czarnym podkładzie. Technika BeVo jak dobrze pamiętam została wprowadzona w późniejszym okresie wojny, około 1942 roku. Jeśli chodzi o współczesne repliki, można zamówić je w każdym sklepie, który prowadzi sprzedaż replik mundurów i wyposażenia wojskowego. Dostaje się wtedy kawałek materiału z naszytym emlematem i niestety trzeba samemu wyciąć równo naszywkę i starannie naszyć na mundur, co w przypadku BeVo nie jest do końca łatwe, gdyż materiał z którego wykonane są naszywki jest dość cienki i często się strzępią brzegi. W porównaniu do tradycyjnych naszywek, BeVo ma wyraźniejszy design, widać drobne detale. Dlatego zdecydowałam się na BeVo.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
varangian
Dołączył: 06 Maj 2009
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw: 28 Maj 2009 Temat postu: |
|
|
I jak tam mundur? Gotowy już (z naszywkami)? Wziął udział w zdjęciach do filmu o KL Stutthof?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
ssaufseherin
Administrator
Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw: 28 Maj 2009 Temat postu: |
|
|
Mundur jest aktualnie w Gdańsku, dostanę go z powrotem za dwa tygodnie. Na razie jestem pochłonięta przygotowaniami do obrony pracy licencjackiej więc na sesję zdjęciową trzeba trochę poczekać. Tak, tydzień temu w Stutthofie był kręcony film z udziałem aktorki, która grała postać nadzorczyni, jak słyszałam, wszystko odbyło się zgodnie z planem. Postaram się zdobyć zdjęcia, osoba, która pracowała na planie filmowym obiecała mi kilka ujęć z nadzorczynią dla dokumentacji.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
varangian
Dołączył: 06 Maj 2009
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob: 30 Maj 2009 Temat postu: |
|
|
Super! Prawdziwa Aufseherin! Zastanawia mnie tylko jedno - czy Aufseherinnen nosiły krawaty? (nigdy nie widziałem zdjęcia nadzorczyni w krawacie). Jeśli tak, to chyba tylko do munduru galowego, bo na co dzień byłoby to niezbyt wygodne...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
ssaufseherin
Administrator
Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob: 30 Maj 2009 Temat postu: |
|
|
Owszem, nosiły. Na blogu jest zdjęcie nadzorczyni w mundurze polowym w koszuli z krawatem. Chociaż jeśli chodzi o krawaty rzeczywiście raczej powinno się je nosić do munduru galowego, tak jak w przypadku "Ostatniego etapu" czy "Pasażerki".
W tym wypadku to już wizja osoby, która odpowiedzialna była za kostiumy w filmie. Myślę, że ten mundur z krawatem też dobrze wygląda.
Kolejne zdjęcie z planu filmowego.
Tym razem z komendantem obozu, jak mi się dobrze wydaje...
Więcej zdjęć na stronie Muzeum: [link widoczny dla zalogowanych]
Ostatnio zmieniony przez ssaufseherin dnia Nie: 27 Lut 2011, w całości zmieniany 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
ApoloniaWhite
Gość
|
Wysłany: Pon: 09 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
jeśli chodzi o uszycie furażerki:
Czy wystarczy poprostu iść do pracowni teatru wielkiego, poprosić o uszycie, zapłacić i nie ma z tym żadnego problemu?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
ssaufseherin
Administrator
Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie: 27 Lut 2011 Temat postu: |
|
|
Ja nie miałam z tym najmniejszych problemów. To profesjonalna pracownia, która zajmuje się szyciem kostiumów historycznych na potrzeby całego Teatru Wielkiego.
Najlepiej przynieść ze sobą wzór takiej furażerki lub innej części garderoby, żeby krawcowe miały jakiekolwiek porównanie.
Ostatnio zmieniony przez ssaufseherin dnia Nie: 27 Lut 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Johann
Dołączył: 18 Mar 2016
Posty: 96
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią: 07 Paź 2016 Temat postu: |
|
|
Jak wygładał mmundur galowy lub wyjściowy nadzorczyń?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Style edur
created by spleen &
Programy.
|